Czym są streamy IRL i jak ewoluowały?
Skrót IRL (in real life) oznacza transmisje w prawdziwym życiu, prowadzone poza domem i komputerem (w plenerze, mieście lub podczas zaplanowanych akcji).
Widzowie oglądają je, aby zobaczyć ulubionego twórcę w naturalnym środowisku oraz w oczekiwaniu na spontaniczny, „dymogenny" kontent.
Kiedyś wystarczał zwykły „telefon na patyku" i niska jakość, dziś do profesjonalnego streamingu na dużą skalę wykorzystuje się specjalne plecaki z kamerami. Wymaga to jednak od twórcy specyficznego charakteru, odwagi i otwartości.
Początki w Polsce?
Początki tego formatu w Polsce to lata 2017–2018.
Jednymi z pierwszych były spontaniczne spacery Overa po galeriach handlowych czy odwiedziny w zoo.
Za pierwszy legendarny stream IRL, uznaje się jednak wypad twórców takich jak: Gucia, Pajaloka, Mokrego Suchara i Marshala.
Ekipa zaczęła w burgerowni od zakładów, uczyła Suchara pić, wchodziła w interakcje z przechodniami i bezdomnymi, a wszystko zwieńczył zakład Pajaloka, który spektakularnie wskoczył do fontanny.
Ten materiał trwale zapisał się w historii polskiego streamingu.
Pajalok?
Jeśli szukać osoby, która w pełni rozkręciła modę na profesjonalne streamowanie z plecakiem, jest nią bez wątpienia Pajalok. Jego autostopowe podróże, niesamowita charyzma i typowo uliczny styl bycia zdefiniowały ten gatunek na lata.
Można śmiało stwierdzić, że bez jego wcześniejszych działań na polskiej scenie nie pojawiliby się tacy twórcy jak Adamcy, Paramaxil, Patrio, Franio czy Szymol.
Droga do sławy: Kto zyskał najwięcej?
Tazy, od kuriera do milionera!
Świetnym przykładem potęgi internetu jest Tazy, zwycięzca turnieju FAME, który zgarnął okrągły milion złotych. Zanim stał się rozpoznawalny, budował widownię na streamach ze swojej pracy jako kurier.
Pokazywał bez cenzury jazdę po chodnikach i absurdalne rozmowy z ludźmi.
Gdy shoty z jego pracy trafiły do sieci, szef postawił ultimatum: praca albo streamy.
Co wybrał Tazy? Wybrał to drugie, co otworzyło mu drzwi do wielkiej kariery!
Franio, król nocnego chaosu!
Innym, niezwykle stabilnym przykładem twórcy, który wycisnął format IRL, jest Franio.
Zbudował wokół siebie gigantyczną społeczność dzięki temu, że... nie posiadał wstydu.
Wychodził na ulice, podchodził do losowych osób i tworzył kontrolowany chaos. Jego nocne spacery i streamy z warszawskich klubów dały widzom poczucie, że idą ramię w ramię z twórcą na wielkiej, spontanicznej imprezie, co wyniosło go na sam szczyt i zaowocowało lukratywnymi kontraktami.
Przyszłość należy do ulicy?
IRL-e przeszły długą drogę, od nieśmiałych wyjść nerdów z domów po potężny, niezależny segment polskiego internetu.
Ten format szybko nie zniknie, ponieważ codzienna, nieprzewidywalna ulica zawsze dostarczy świeżego kontentu i nowych wyzwań.